Wykończenie ścian wewnętrznych przy użyciu pędzla oraz farby nie wydaje się być niczym skomplikowanym. Niestety, pozory mylą, o czym możemy łatwo się przekonać, gdy przyjrzymy się powierzchniom pomalowanym przez domorosłego “znawcę”. Smugi, ubytki, nierówności i zachlapane farbą meble skutecznie obniżą estetykę każdego wnętrza. Jak ich uniknąć bez wydawania pieniędzy na usługi doświadczonego malarza?

Zadbaj o otoczenie

Aby zapobiec trwałemu oszpeceniu wyposażenia twojego mieszkania, przed przystąpieniem do pracy koniecznie zabezpiecz meble. Jeśli nie masz możliwości wyniesienia ich do innego pokoju, szczelnie przykryj je folią malarską. Pamiętaj też o zaklejeniu specjalną taśmą zamków w drzwiach. Zabezpiecz również ramy okienne, listwy podłogowe oraz futryny.

Przygotuj ściany

Przed przystąpieniem do malowania wszelkie drobne ubytki oraz pęknięcia wypełnij gładzią szpachlową, te bardziej widoczne i głębsze silikonem. Niepożądanych wypukłości bez problemu pozbędziesz się dzięki papierowi ściernemu. Profilaktycznie wyrównaj nim całą powierzchnię ścian, dzięki temu upewnisz się, że usunąłeś nawet te niezauważone przez ciebie uszczerbki.

Uzyskaj prawdziwą głębię koloru

Najpierw powinieneś otynkować ściany i co najmniej trzykrotnie pomalować je na biało, bez względu na to, jaki jest planowany ich docelowy kolor. Następnie pomaluj je żądanym odcieniem, również trzykrotnie. Zapewni to odpowiednią intensywność barwy, a także zapobiegnie niepożądanemu blaknięciu ścian.

Sfinalizuj swoją pracę

Ostatnim elementem wykończeniówki powinno być sprzątanie oraz wnoszenie wyposażenia pokoju. Należy jednak z tym poczekać do momentu, w którym pomalowane ściany będą już solidnie zaschnięte. Nie próbuj jednak samodzielnie wybierać odpowiedniej pory, zdecydowanie bezpieczniej będzie zastosować się do zaleceń producenta farby, z której skorzystaliśmy. Po upływie sprecyzowanego na opakowaniu czasu wnieś do pomieszczenia meble lub je odbezpiecz. Gdy wykonasz tę czynność, będziesz mógł wreszcie cieszyć się nieskazitelnie i samodzielnie pomalowanym wnętrzem. Gratulacje!

Redakcja

Redakcja

W artykułach publikowanych na łamach portalu znajdują się treści sponsorowane oraz lokowanie produktów bądź usług. Wykorzystywane materiały graficzne dostarczane są przez reklamodawców. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części jest surowo zabronione.

Komentarze

  1. Nie żałujcie pieniędzy na taśmę malarską. Zdarzyło mi się kupić w znanym sklepie budowlanym taśmę z promocji. Klej ledwo trzymał. Starałem się dokładnie obklejać framugi, kanty sufitu czy parapety. Tania taśma nieustannie się odklejała. Jak najechałem wałkiem na taśmę to odchodziła razem z nim.

  2. Nie potrzeba fachowca, żeby było ładnie pomalowane. Taśma malarska to faktycznie bardzo dobry pomysł – pamiętajmy o tym.

Zostaw komentarz

*